Kubek Południca
Wystaw opinię o produkcie
W POŁEDNIE, GDY ĆMI SIĘ W ZBOŻU — IDZIE JĘDZA Z SIERPEM, PYTANIEM I ŚMIERCIĄ.
Nazywano ją różnie: przypołudnica, baba żytnia, polna diablica.
Jedni widzieli w niej blade zjawisko w bieli, inni piękną kobietę, która odbierała zmysły jednym spojrzeniem.
Ale wszyscy wiedzieli jedno: kto przebywał w polu w samo południe — ryzykował spotkanie, z którego nie zawsze dało się wrócić.
- pojemność: 330 ml opowieści
- ceramika szkliwiona, zadruk pełny 360° — bez białych marginesów
- rączka z drewna — jak z korzenia, nie z produkcji
- zalecane mycie ręczne — nie wszystko można oddać maszynie
Wybierz wariant produktu:
Poszczególne warianty mogą różnić się ceną
Kod produktu: K-D330-SLAVIC-001
Opis
POŁUDNICA
W samo południe nie pytaj. Milcz.
Nie z potrzeby mody, lecz z pamięci.
Ze snów prababek i pieśni, których już się nie śpiewa — choć ziemia nadal je zna.
Choć o słowiańskiej krwi mówiono nam mało, to ona wciąż krąży.
I nadszedł czas, by ją rozpoznać.
Nazywano ją różnie: przypołudnica, baba żytnia, polna diablica.
Jedni widzieli w niej blade zjawisko w bieli, inni piękną kobietę, która odbierała zmysły jednym spojrzeniem.
Ale wszyscy wiedzieli jedno: kto przebywał w polu w samo południe — ryzykował spotkanie, z którego nie zawsze dało się wrócić.
Południca pojawiała się, gdy słońce zawisało nieruchomo nad łanami, a wiatr cichł.
Z sierpem w dłoni i pytaniem na ustach, nawiedzała zmęczonych, nieostrożnych, pijanych.
Sprowadzała zawroty głowy, dusiła, parzyła, kaleczyła — albo zadawała zagadkę, od której zależał dalszy los.
Mówiono, że rodzi się z dusz kobiet, które zmarły tuż przed ślubem.
Ale to pole, nie grób, było jej domem.
To nie ozdoba. To przypomnienie.
Dla tych, którzy wiedzą, że słońce też może ranić.
Dla tych, którzy rozumieją, że ludowe strachy były mądrzejsze niż się wydaje.
Bo Południca nie była bajką. Była ostrzeżeniem.
W POŁEDNIE, GDY ĆMI SIĘ W ZBOŻU — IDZIE JĘDZA Z SIERPEM, PYTANIEM I ŚMIERCIĄ.
- pojemność: 330 ml opowieści
- ceramika szkliwiona, zadruk pełny 360° — bez białych marginesów
- rączka z drewna — jak z korzenia, nie z produkcji
- zalecane mycie ręczne — nie wszystko można oddać maszynie
Nie każda zjawa krzyczy.
Niektóre tylko pytają.
I czekają, aż się pomylisz.
Opinie
Jeśli dodałeś/-aś recenzję, a nie pojawiłą się na liście, być może oczekuje na moderację.